Idzie wiosna

Idzie wiosna, choć trudno to jeszcze dostrzec. Na razie jest zimno. Co więcej, najzimniej ma być właśnie pierwszego dnia wiosny. Temperatura w dzień ma oscylować wokół taktycznego zera, a w nocy ma być spory mróz. Być może poprószy śnieg… Trzeba będzie w nim zakopać Marzannę, bo w taką pogodę ani ogniska się nie zrobi, ani w wodzie nie utopi. Chyba, że w przeręblu. Ale, ale, na szczęście pogoda zmienną jest i już kilka dni później, tak jakoś od środy, albo czwartku ma się zrobić wiosenne kilkanaście stopni 🙂

A skoro tak, to trzeba się będzie zabrać za wiosenne porządki. W tym roku „na tapetę” idzie balkon. Niestety stalowe barierki zaczęły rdzewieć. Trzeba je oczyścić i pomalować. Szykuje się też spory wydatek na nową markizę. Poprzednią zniszczyła wichura, która pojawiła się nagle w czasie naszej krótkiej nieobecności. Chcę tęż wymienić krzesełka, stolik i donice z kwiatami. Tym razem postawię na coś trwalszego i idealnie pasującego, ponieważ znalazłam donice na wymiar. To idealny pomysł na mój „niewymiarowy” balkon. W dodatku produkt trwały, więc nie trzeba się martwić jak – po pęknięciu plastikowej donicy – przenieść jej zawartość do nowej.

Od soboty wracamy do zamknięcia wielu branż. Zapewne dziś i jutro będzie oblężenie galerii handlowych. Jak dla mnie to totalna bzdura. Zamiast wprowadzić ograniczenia ilościowe osób na daną powierzchnię, zamyka się bogu ducha winne sklepy odzieżowe i obuwnicze. W ten sposób wprowadza się chaos i ścisk w ostatnich dniach, bo przecież dzieci rosną, więc trzeba im odzież i obuwie kupić. I sobie coś na wiosnę.

Za to normalnie będą funkcjonowały sklepy budowlane i meblowe. Gdzie tu sens? Co jest ludziom bardziej potrzebne – nowe buty czy nowe meble? Wielkie hale funkcjonujące pod nazwą – targowisko czy hala targowa może działać nadal, ale te funkcjonujące jako galeria handlowa już nie. Mimo, że w galeriach przejścia są szersze, więc łatwiej się wyminąć zachowując zalecany odstęp… O ile rozumiem zamieszanie i nieprzemyślane decyzje sprzed roku, o tyle powtórka jest już czymś niewyobrażalnym. Mam wrażenie, że decyzje podejmują ludzie, którzy nie ogarniają całego problemu, tylko jakieś wycinki.

Ech. Cieszmy się wiosną, bo na radość z normalności chyba jeszcze długo nie będziemy mogli liczyć…