Podróżując czy to po kraju, czy za granicą, zawsze sprawdzam dania regionalne w okolicach, w które się wybieram. W tym roku byłam w Beskidach. Nie znalazłam co prawda informacji, żeby zupa z czosnkiem niedźwiedzim czy też z czosnku niedźwiedziego była tamtejszym daniem regionalnym, jednakże jest ona w kartach dań zarówno w restauracjach, jak i w schroniskach PTTK. W innych regionach kraju jej nie spotkałam, więc jak dla mnie jest beskidzkim daniem regionalnym.
Przyznam szczerze, że tak mi zasmakowała, że zamawiałam ją niemal codziennie, w różnych miejscach. Moja ulubiona wersja jest bardzo prosta do wykonania, a jednocześnie pyszna. Poniżej znajdziecie mój przepis na zupę z czosnkiem niedźwiedzim.
Jak ugotować zupę z czosnku niedźwiedziego?
- Najpierw należy ugotować bulion, najlepiej na mięsie wołowym, z dodatkiem standardowych warzyw rosołowych (no może z trochę mniejszą ilością marchewki, żeby nie była słodka). Pod koniec gotowania wyjmujemy warzywa i dodajemy umyte, całe liście czosnku niedźwiedziego. Powinny pogotować się przez chwilkę, żeby zmiękły. Jeśli ktoś woli czosnek niedźwiedzi w „tłuściejszej” wersji, może je lekko podsmażyć na maśle, pod przykryciem (tak z 2-3 minuty). Do ugotowanego bulionu z czosnkiem dodajemy trochę śmietanki 12%.
- Osobno gotujemy ziemniaki, a po ugotowaniu robimy z nich puree.
- Przysmażamy boczek na skwarki. Skwarki możemy wymieszać z puree ziemniaczanym, albo nałożyć ich trochę na ziemniaki.
Do talerza nakładamy ziemniaki i wlewamy zupę. Ziemniaki można posypać jeszcze prażoną cebulą.
To wszystko. Polecam 🙂
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Kupując czosnek niedźwiedzi, sprawdźcie czy jest z pewnego źródła albo zróbcie „test zapachu” ; ) Dziko rosnący czosnek niedźwiedzi jest pod ochroną i nie wolno go zbierać. Wiosną często trafiam na artykuły zachęcające do jego zbiorów w lasach. Z jednej strony jest to zabronione, z drugiej należy uważać, bo liście czosnku niedźwiedziego są bardzo podobne do liści konwalii, która jest trująca.
