Po świętach

Święta upłynęły bardzo przyjemnie, nie tylko na samej konsumpcji przed suto zastawionym stołem, ale także na spacerach i jeżdżeniu na rowerach. W konsekwencji zostało mi bardzo dużo jedzenia (a inna konsekwencja to: uwaga, uwaga, przez święta schudłam 🙂 chyba pierwszy raz w życiu tak mi się zdarzyło). Tak sobie myślę, że przez następne dwa tygodnie będę kupować wyłącznie chleb, resztę mam; częściowo w lodówce, częściowo w zamrażarce. To duże ułatwienie, bo i mniej czasu potrzeba na przygotowanie obiadu i oszczędność. Pakując rzeczy do zamrażarki zauważyłam, że mam jeszcze mnóstwo zamrożonych owoców i warzyw. Dziś więc robię sobie dzień odpoczynku od mięsnych dań. Jem smażone warzywka i piję koktajle 🙂 Pycha, polecam wszystkim.

Po ostatnich wydarzeniach w Brukseli, oddalają się nasze plany wakacyjne w krajach Beneluxu, a nabierają rumieńców plany wyjazdu do Krajów Nadbałtyckich – na Litwę, Łotwę i Estonię. Zobaczymy co z tego wyniknie. Jeśli lato będzie tak gorące jak w zeszłym roku, byłby to dobry kierunek.

2 odpowiedzi na “Po świętach”

    1. Dziękuję. Ty także ciekawie piszesz. Lubię deskę, choć wykonuję ją nie w seriach, tylko jednym ciągiem – 5 minut. Rzeczywiście wzmacnia mięśnie.

Możliwość komentowania została wyłączona.