Nie uwierzycie, ale dopiero teraz mogę powiedzieć, że wyzdrowiałam, choć może nawet jeszcze nie tak do końca. Bite dwa tygodnie. Masakra. Miałabym ochotę poszaleć w weekend, bo w końcu karnawał ucieka, ale chyba jeszcze trochę posiedzę w domu, żeby choróbsko nie wróciło… A w przychodni istna epidemia. Uważajcie na siebie.
Grypa
No więc dopadła mnie grypa. A jakże… Musiałam odwołać wizytę u dentysty i u fryzjera, a dziewczyny wybrały się beze mnie na „Sztukę kochania”… W zasadzie najbardziej żałuję tego filmu, bo podobno jest świetny. Za to odwołania wizyty u dentysty żałować nie będę, choć wiem, że co się odwlecze, to…
Cieknie mi z nosa, boli mnie głowa i łzawią oczy. Czytam każde zdanie po kilka razy, bo jakoś się nie mogę skupić. Tragedia. Kończę, zanim napiszę jakieś niezrozumiałe, nieczytelne bzdury…
Życzę wszystkim dużo zdrowia.
