Ale to już było

Chciałoby się zaśpiewać: „ale to już było i nie wróci więcej” mając na myśli lockdown. Niestety nie wiadomo czy nie wróci. Po wakacyjnym odprężeniu, kiedy to dozwolone było niemal wszystko i tylko w zatłoczonych miejscach należało nosić maseczki i dezynfekować ręce, mamy wzrost zakażeń.

Dzieje się tak w całej Europie, zwłaszcza po wakacyjnych powrotach do szkół i pracy. U nas nasili się jeszcze przez protesty przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji. Wiadomo było, że TK – jeśli w ogóle mógłby się zająć sprawą – to powinien to uczynić po pandemii. Ale ktoś postanowił inaczej i jest to jego/ich osobista odpowiedzialność za wzrost zakażeń.

Szykuje nam się więc kolejne zamknięcie w domach i to być może już od jutra. Przynajmniej takie chodzą słuchy wśród opozycji. Sic! O ile rozumiem, że służba zdrowia jest przeciążona, o tyle nie rozumiem bezmyślnego zamykania wszystkiego. Zamiast ograniczać ruch w miejscach, w których może dojść do zakażeń, zapewne ograniczą każdą aktywność, nawet tą, w której ryzyko zakażenia wynosi 0%, np. spacery czy jazdę na rowerze w odludnych miejscach, jak to już było.

Ludzie są zmęczeni, tym bardziej, że nie wiadomo kiedy epidemia się skończy. Jeśli nawet rządzący zakładają, że skończy się wraz ze szczepieniami, to może się okazać, że jednak nie. Bo jak zmusić wszystkich do szczepień i to w sytuacji, gdy szczepionki są przygotowywane „na szybko” i nie są testowane latami, tak jak dotychczas? Sterroryzują naród i będą szczepić na siłę?

Poza tym problemem jest nie tylko dostanie się do lekarza rodzinnego (nadal mamy tylko teleporady), ale także zawieszone są planowe operacje, poza koniecznymi. Dobrze, że działają jeszcze dentyści, bo jak tak dalej to będzie wyglądało, to wszyscy byśmy sobie musieli zafundować protezy lub inplanty. Protezy Kołobrzeg

I do tego nie można się wyżyć na siłowni, bo zamknięta… I chyba szybko nie otworzą… A mogli przecież wprowadzić ograniczenia ilościowe – podobnie jak w kościłach. Nic nie stało na przeszkodzie. Może poza dobrą wolą. Tej zabrakło. Żyjemy w ciekawych czasach…

Artykuł z linkiem promocyjnym.