Raz, dwa razy w tygodniu sprawdzam zawartość skrzynki pocztowej. Rzadko? Pewnie tak, ale to skutek tego, że znajduje się po drugiej stronie osiedla, gdzie mi „nie po drodze” i najzwyczajniej w świecie o niej zapominam. Może gdybym dostawała więcej korespondencji, zaglądałabym codziennie, ale nie dostaję. Jestem jak typowy „zjadacz chleba” na naszym osiedlu, czyli przychodzą do mnie tylko rachunki i wydruki reklamowe. W dodatku rachunki coraz rzadziej, bo w dobie: „zleć przesyłanie rachunków w formie elektronicznej, będziesz mieć taniej”, zleciłam. Po jakimś czasie stwierdziłam, że taniej nie jest, ale na pewno wygodniej, kiedy po domu nie wala się tyle papierów. O przepraszam, mam jeszcze jedną ciocię, która czasami przesyła mi kartki na święta. Tyle.
Nie ma więc w zasadzie po co do tej skrzynki chodzić. Poruszę jednak temat ulotek reklamowych. Jesteście za czy przeciw? Zauważyłam, że większość osób wyciąga wszystko co ma w skrzynce i widząc kolorowe wydruki wyrzuca hurtowo do śmietnika. Niektórzy nawet nie patrzą czy pomiędzy kolorowymi karteczkami nie ma jakiejś ważniejszej korespondencji… Koleżanka przestała tak robić dopiero po tym, jak wyrzuciła tak sobie zaproszenie na wesele. Co innego bez czytania wylądowało w śmietniku, tego już się nie dowiemy. Możemy mieć tylko nadzieję, że nie było tam awiza od żadnej ważnej korespondencji…
Ja osobiście przeglądam. Wyrzucam to, czego nie potrzebuję, a zostawiam to, co mnie zainteresuje. Mam w kuchni osobne miejsce, gdzie to składuję, żebym nie musiała np. grzebać w necie, gdyby mnie coś naszło i chciałabym zamówić pizzę z pobliskiej pizzerni, jakiś dobry obiadek, znaleźć złotą rączkę, która pomoże w naprawie rzeczy, z którą nie potrafię sobie poradzić, duży sklep ogrodniczy, kosmetyczkę, nowy zakład fryzjerski itd. Zatem tak, jestem za ulotkami. A Wy jak macie? Zbieracie, wyrzucacie, a może sami się reklamujecie i zlecacie roznoszenie reklam?
Czasem małe formaty się przydają, chociaż nie rzucają się tak w oczy jak billboardy oglądane codziennie przy okazji stania w korkach. A Wy co sądzicie o dużych formatach? Przyciągają uwagę, urozmaicają czas w korkach czy psują krajobraz? Od wielu, wielu lat są częścią naszego otoczenia i niezmiennie cieszą się zainteresowaniem reklamodawców, a są realizowane przez wyspecjalizowane drukarnie np. taką: druk wielkoformatowy Lublin.
Wesołych Świąt oraz wielu miłych kartek w skrzynce 🙂
Artykuł z linkiem promocyjnym.
