Właśnie zrobiłam moją ulubioną nalewkę, bo poprzednia się kończy. Jeśli ktoś miałby ochotę spróbować – mój przepis to 1/3 miodu, 1/3 soku wyciśniętego z cytryn, 1/3 spirytusu. Odstawiamy na jakieś 2 miesiące – od czasu do czasu mieszając. Pyyyyycha (oczywiście do degustacji a nie upicia się).
Teraz muszę poszukać informacji jak zrobić wędzarnię, bo zamarzyła mi się samodzielnie zrobiona i uwędzona kiełbaska 🙂 Budowaliście może? A jeśli tak to czy polecacie, warto?
