Wielkimi krokami zbliża się czas na odświeżenie jednego z pokoi. Pokój jest nie mały więc przedsięwzięcie również. Sprawę komplikuje fakt, że jest dość ciemny, więc i paleta kolorów jest ograniczona do tych zdecydowanie jasnych. Odrzucając jasne kolory z palety „zimnych” oraz żółte i żółtawe, bo jakoś nie mogę się do nich przekonać, okazuje się, że wybór wcale nie jest duży i co gorsza nie łatwy. Co tu dużo mówić, żaden mi się nie podoba 🙁 Siedzę więc sobie i szukam inspiracji w necie, szczerze licząc na jakieś kolorystyczne „oświecenie”. Choć to nie łatwe, mając świadomość, że biorąc pod uwagę światło, kolor podłogi i mebli i „przekłamanie” kolorów na monitorze, i tak wybrany kolor będzie wyglądał na wizualizacji czy zdjęciu inaczej niż u mnie…
